UWAGA !!!


Szukajcie mnie pod pseudonimem - Claudia Alyssa Steward !
Chomikuj: whisper.of.soul !
zmiany _ zmiany _ zmiany _ zmiany !!!

O mnie

Już na pierwszy rzut oka na tego bloga, można stwierdzić, że uwielbiam książki. Nie tylko czytanie, ale także pisanie ich sprawia mi ogromną przyjemność. Robię to dla siebie, dla czytelników, dla internetowych przyjaciół. Nie wiem, czy powinnam się przedstawiać. Nie uważam, by do czegoś było to wam potrzebne. Jeśli chcielibyście wiedzieć o mnie więcej, piszcie proszę w wiadomościach prywatnych, a ja podam wam numer gg.
Co mam na swoim "koncie"?
Otóż, czytelnicy moich książek i opowiadań, uśmiechną się w tej chwili do siebie i pomyślą "ha! ja wiem!". Tak, byliście przy mnie kiedy zaczynałam i mimo że upłynęło już dużo czasu, dalej jesteście. Szczerze powiem wam, że nie spodziewałam się tego. A statystyk nie ogarniam. Jestem mile zaskoczona i bardzo wam za to dziękuję;)
Ale do rzeczy. "Others - Omijając rzeczy możliwe" było pierwszą książką, jak i pierwszym dziełem w historii mojej twórczości. Od tego się wszystko zaczęło (i na razie nie skończyło). Dawniej publikowałam jego rozdziały tutaj, na blogu, ale na 15 rozdziale uświadomiłam sobie przykrą, smutną rzecz. Ponieważ w dalekiej przyszłości, może zdecyduję się na wysłanie tekstu do wydawnictwa, rozdziały nie mogą być publikowane. Przecież wydanie nie miałoby sensu, jeśli rozdziały byłyby w internecie. No bezsens;) Zakończyłam więc na 15 rozdziale, a dalszy ciąg pokazuję tylko wybranym osobom, które kocham i pozdrawiam;*
Jak pisałam już, od tego wszystko się zaczęło. A za Others`em ciągnie się pasmo dokończonych i nie dokończonych opowiadań, książek i miniaturek, których wydać nie zamierzam. I publikuję je na tym blogu i na chomiku.
Jeśli macie jakieś pytania, proszę piszcie w komentarzach.

- pozdrawiam, Claudia Alyssa Steward.

2 komentarze:

  1. Powiem szczerze, że robiłam podobnie. Tzn. wrzucałam swoje opowiadanie na chomika pod hasłem, więc czytało to tylko jakieś 30 osób.
    Ale niedawno ktoś polecił mi właśnie założenie bloga i normalne publikowanie w Internecie. Myślę, że to ma sens, bo ludzie przynajmniej będą potem kojarzyć książkę.
    Ewentualnie zastanawiam się po prostu czy nie zrobić tak, że nie zamieszczę ostatnich rozdziałów.
    Piszę to, bo może też chciałabyś zrobić podobnie. Albo zamieścić chociaż pierwszy rozdział, żeby zrobić czytelnikom ochotę na więcej ;)
    To w sumie taka bardzo luźna propozycja, bo, szczerze mówiąc, ja sama już nie wiem, która metoda jest najlepsza :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, z tym pierwszym rozdziałem to dobry pomysł. Ale nie radziłabym wstawiać wszystkich rozdziałów oprócz np. trzech ostatnich, które mają być niby tymi 'decydującymi'. Czasem z tekstu można się wiele domyśleć, a zakończenie jest przewidywalne. Nie miałoby sensu kupowanie takiej książki, której zakończenie albo nas nie interesuje, albo się jego domyśliliśmy. Poza tym suma pieniędzy jaką autor by zarobił byłaby na pewno o połowę niższa. Przecież zawsze można książkę od kogoś pożyczyć nawet na chwilę, by przeczytać te trzy rozdziały. Być może pokieruję się pierwszym pomysłem, też nad tym myślałam, ale może w następnej książce;) Tą, i tak już bardzo dużo osób czytało. I jestem pewna, że ci prawdziwi fani z przyjemnością kupiliby książkę, jaką wydałam. Mimo, że ją czytali. Na prawdę są takie osoby i cieszę się, że mam z nimi styczność. Jestem z siebie dumna, że nadal "tworzę", ale duża zasługa jst właśnie ich. Rozpisałam się i odeszłam od tematu, za co przepraszam. Poniosło mnie ;) Pozdrawiam;p

    OdpowiedzUsuń